Dieta BeBio – tydzień później !!!

Tydzień temu zaczęłam dietę z bebio i dzisiaj jest ten dzień w którym wchodzę na wagę. Spadek dwóch kilogramów wywołał u mnie niesamowitą euforię. Założenie było 1 kg. Ale muszę się przyznać, że było ciężko. Tak, było strasznie ciężko. Ćwiczę prawie codziennie z jednym dniem przerwy na regenerację, ale dieta to nie tylko wyrzeczenia, odmierzanie składników do posiłków, ale i wytrwałość. Pamiętacie jak Wam napisałam, że ” Napisanie tego tutaj na blogu dodatkowo mnie motywuje, zwierzyłam się Wam, a to wzmacnia mnie w działaniu. ” – jest dla mnie dodatkowym wyzwaniem. Ale nie dam się.

Samej diety niestety nie mogę Wam opisać, jest chroniona prawem autorskim, zresztą na fb Ewy Chodakowskiej są przykładowe posiłki – odmierzone. Pięć posiłków w ciągu dnia w większości i oczywiście wypijanie sporej ilości wody (daje uczucie sytości i powoduje, że pół godziny przed posiłkiem zje się go mniej). W diecie jest pełno warzyw i owoców, które zastępują słodycze. Ważne jest umiejętność zastępowania niektórych składników, których akurat nie macie do przyrządzenia potrawy. Ważne są również pory dnia w którym spożywamy dany posiłek – trzeba ustalić stałą godzinę. Uwierzcie mi, że mój mózg „zaprogramował” się i pamięta o której trzeba coś zjeść. Nie muszę dodawać, że lepiej się czuję. A pójście spać nie oznacza burczącego brzucha. Zatem kontynuuje dalej dietę i ćwiczenia. Trzymajcie za mnie kciuki. Kolejna relacja za tydzień.

 

FullSizeRenderwww.motywujemy24.pl

2 thoughts on “Dieta BeBio – tydzień później !!!

  1. czesc Patrycja, jestem na diece od 3 dni i dziwi mnie, ze w jadlospisie jest tyle weglowodanow. Na sniadanie kanapki, obiad makaron albo ryz, kolacja kanapki. Plusem jest to ze nie ma uczucia glodu, ale z tego co zawsze slyszalam na temat odchudzania, weglowodany powinny byc ograniczone, szczegolnie wieczorem. Co o tym myslisz?

    1. Cześć Agata, u mnie w diecie również są węglowodany, i mało mięsa – co mnie trochę dziwi, wieczorem jem bardzo lekkie potrawy złożone głównie z warzyw. Węglowodany są nam potrzebne do energii, białko już trochę inaczej zwiększa naszą masę. Zresztą te węglowodany nie są tak kaloryczne. Szybciej spalamy. To moja opinia. Jedyny minus diety, to powtarzalność potraw. Myślałam, że będą różnorodne, a trafiają się posiłki te same dwa dni pod rząd. Picie wody, w ogóle napojów jest kluczowe, daje uczucie sytości, ja staram się pić co najmniej pół godziny przed posiłkiem, wtedy zjadam go mniej. Trzeci tydzień dopiero, ale nadal trwam w zaparte. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *