FullSizeRender

Dieta BeBio – tydzień później !!!

Tydzień temu zaczęłam dietę z bebio i dzisiaj jest ten dzień w którym wchodzę na wagę. Spadek dwóch kilogramów wywołał u mnie niesamowitą euforię. Założenie było 1 kg. Ale muszę się przyznać, że było ciężko. Tak, było strasznie ciężko. Ćwiczę prawie codziennie z jednym dniem przerwy na regenerację, ale dieta to nie tylko wyrzeczenia, odmierzanie składników do posiłków, ale i wytrwałość. Pamiętacie jak Wam napisałam, że ” Napisanie tego tutaj na blogu dodatkowo mnie motywuje, zwierzyłam się Wam, a to wzmacnia mnie w działaniu. ” – jest dla mnie dodatkowym wyzwaniem. Ale nie dam się.

Samej diety niestety nie mogę Wam opisać, jest chroniona prawem autorskim, zresztą na fb Ewy Chodakowskiej są przykładowe posiłki – odmierzone. Pięć posiłków w ciągu dnia w większości i oczywiście wypijanie sporej ilości wody (daje uczucie sytości i powoduje, że pół godziny przed posiłkiem zje się go mniej). W diecie jest pełno warzyw i owoców, które zastępują słodycze. Ważne jest umiejętność zastępowania niektórych składników, których akurat nie macie do przyrządzenia potrawy. Ważne są również pory dnia w którym spożywamy dany posiłek – trzeba ustalić stałą godzinę. Uwierzcie mi, że mój mózg „zaprogramował” się i pamięta o której trzeba coś zjeść. Nie muszę dodawać, że lepiej się czuję. A pójście spać nie oznacza burczącego brzucha. Zatem kontynuuje dalej dietę i ćwiczenia. Trzymajcie za mnie kciuki. Kolejna relacja za tydzień.

 

FullSizeRenderwww.motywujemy24.pl

Dodaj komentarz