Olejek z nagietka – dlaczego warto go stosować

Od kilku dni stosuję olejek z nagietka z witaminą E. Jestem z niego bardzo zadowolona, dlatego chciałam podzielić się z Wami jego właściwościami.

Jakiś czas temu usłyszałam, że powinniśmy korzystać z takich kosmetyków, które da się zjeść. Dosłownie. Nasze ciało codziennie styka się z milionami bakterii, a my pozbywamy się ich chemicznie. Chemicznie, czyli korzystając z takich kosmetyków, których skóra „nie lubi”. Alkohol, parabeny (methylparaben, propylparaben itd.), sodium lauryl sulfate, BHA, Cyclotetrasiloxane. Te składniki to sztuczne detergenty, które powodują, że dany kosmetyk np. pieni się. Kupując w drogerii czy w jakimkolwiek innym sklepie nie czytamy etykiet. Sama tak postępowałam, kupowałam w promocji lub przez markę, która była mi znana. Terminy ważności są magią, mogą przetrwać lata. Właśnie dlaczego ??? Chemia.

Kiedyś natknęłam się na bloga Agnieszki Maciąg, czytając wpisy zrozumiałam, że warto przygotować wszystko samemu. Tak samo jest z kosmetykami.

Olejek z nagietka (Calendula offcinalis )chroni skórę przed podrażnieniami, nawilża – dosłownie nawilża – nie wchłania się szybko, ale pozostawi barierę ochronną. Korzystnie wpływa na wzrost nabłonka, przyspiesza bliznowanie, regeneruje, oczyszcza i zmiękcza naskórek. Ważne – działa na trądzik, gdyż działa przeciwzapalnie. Skóra jest gładka, pokusiłabym się o stwierdzenie jedwabiście gładka. Olejek jest mega wydajny, już kropla wystarczy do wysmarowania sporej części ciała.

FullSizeRender-2

Koleżanka poleciła i ja również się pod tym podpisuje – polecam stosowanie olejku z nagietka 100% roztworu wymieszanego z olejem np. kokosowym. Uwierzcie mi sami zauważycie różnicę.

FullSizeRender

Dla jeszcze bardziej eko proponuję świeże płatki nagietka zalać olejem np.ekologiczny słonecznikowy. Olejek będzie gotowy po ok. 2óch tygodniach. Natura sama w sobie.

FullSizeRender-3

No to do następnego !!!

 

4 thoughts on “Olejek z nagietka – dlaczego warto go stosować

  1. Hej, dziękuję za ciekawy pomysł. Oleju z nagietka jeszcze nie próbowałam, ale kokosowy stosuję namiętnie, także fajnie wiedzieć, że można połączyć siły tych dwóch naturalnych dobrodziejstw 🙂

    Przy okazji, uwaga przy zakupie oleju kokosowego, w supermarketach znajdziecie bardzo tanie, ale większość z nich to rafinowane… czyli takie które mają mniej właściwości – łatwo się naciąć i kupić bubel. Tutaj trochę info o tym, jak odróżnić: http://naturalnemetody.pl/olej-kokosowy/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *