Dzień lenia, czyli nie ma mnie dla nikogo

Macie taki dzień, że tylko dres i wyciągnięta bluza do tego bambosze i nie wychodzę z domu. Czyli w skrócie nie ma mnie dla nikogo :)!!! I mnie się trafia taki dzień. Włosy związane niedbale, twarz wygląda na półsenną. Telewizja albo o zgrozo sklepy internetowe z ubraniami. W takim dniu jak w amoku przeglądam kolejno strony bez celu. Tak naprawdę niczego nie szukając. Dopiero w połowie dnia dostaje strzał w twarz, że straciłam pół dnia.

Moje bambosze z Zakopanego dzisiaj na pierwszym planie 🙂

IMG_8479

Ciepłe kapcie 🙂

IMG_8476

Zdrowie na talerzu do podjadania

IMG_8473

Zielony koktajl z jabłka i pietruszki

IMG_8481

Jeśli podobały Wam się buty z DeeZee w poście o dresowych sukienkach i spódniczce to mam dla Was kod rabatowy – 20%  na hasło WELOVESHOES

IMG_8484

IMG_8145

Miłego dnia 🙂

1 thought on “Dzień lenia, czyli nie ma mnie dla nikogo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *