Recenzja różu rozświetlającego Annabelle Minerals

Jakiś czas temu zrobiłam selekcję w swoich kosmetykach. Siedziałam i czytałam etykiety. Niezrozumiałe składniki wpisywałam w internet i oczom nie wierzyłam. Teraz wyszukuje naturalne kosmetyki. A najlepsze są takie domowe. Jednak makijaż to co innego. Postanowiłam wypróbować róż rozświetlający Annabelle Minerals Nude. Przede wszystkim przekonały mnie składniki :

„mika, tlenek cynku czy tlenek żelaza sprawiają, że róż jest zdrowy dla skóry, antyalergiczny i nie wywołuje podrażnień”

Moja skóra jest trochę przetłuszczona, ale w sezonie letnim zupełnie inaczej podchodzę do pielęgnacji cery i do makijażu.

Latem makijaż jak dla mnie jest nie potrzebny. Wysoka temperatura, słońce = pot na twarzy. Jak napisał raz Fiodor Dostojewski „Człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja” tak i ja przyzwyczaiłam się do codziennego makijażu. Makijaż ma być delikatny i naturalny plus róż rozświetlający.

Róż daje naturalny odcień na policzkach, ważna jest aplikacja, ale jeśli macie odpowiedni pędzel, to nie ma żadnego problemu. Wygodny pojemnik z sitkiem. Muszę przyznać, że róż jest bardzo wydajny. Już mała ilość daje efekt. Oprócz tego daje ochronę przeciwsłoneczną.

r2

Wiem, wiem, że piszę tylko o samych zaletach, ale muszę przyznać, że nawet cena nie odstrasza 39,90zł (pamiętajcie, że jest to kosmetyk naturalny) biorąc pod uwagę jak wyglądają ceny takich kosmetyków w drogeriach, są dużo dużo droższe. Teraz czas na podkład, który będzie w następnej kolejności :).

Miłego dnia!!!

r3

r4

IMG_4298

Wiosenne umilacze :)

Ostatnio nie było żadnego wpisu o książkach, dlatego nadrabiam zaległości. Książka nie jest żadną nowością, odkopana ze szkolnych lat. „Zasady żywienia człowieka”  wiosna to czas zmian, diet i aktywności. Uwielbiam ten czas, gdy można sięgnąć po warzywa i owoce te...